Kolumna Konfederacji

  • Drukuj

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Kolumna Konfederacji w roku 1868, w stulecie wybuchu konfederacji Barskiej hrabia Władysław Broel Plater wzniósł nad wodami Jeziora Zuryskiego kolumnę. Ustawiono ją na nabrzeżu: umieszczono na podstawie napis Magna res libertas, a na zwieńczeniu kolumny usytuowano polskiego orła, zrywającego się do lotu (a może szykującego się do obrony?). Niedługo potem kolumnę przewróciła burza. Pojawiły się różne opowieści; także o tym, że dyplomacja carska wszelkimi siłami dążyła do tego, aby schować gdzieś z widoku kłującą w oczy wolność polską pośrodku wolnej szwajcarskiej ziemi.

Hrabia przeniósł kolumnę w pobliże średniowiecznego zamku, który wyrasta nad miastem Rapperswil. Zarazem też wydzierżawił zamek (nieco podówczas zrujnowany) i osadził tam Muzeum Polskie. A przy muzeum bibliotekę, która pieczołowicie gromadziła archiwa. W okresie międzywojennym archiwa przekazano do kraju. W czasie wojny dorobek dotychczasowy muzeum doszczętnie spłonął.

Przez prawie 150. Lat zamek w Rapperswilu był ważnym miejscem dla Polski i Polaków. Kiedy przybywa się do miasta od strony Jeziora (na przykład z pokładu statku kursującego między Zurychem a Rapperswilem) z daleka już widać bryłę zamku górującą nad wciętym w wody jeziora wydatnym półwyspem. Można powiedzieć, że w Rapperswilu sprawa polska wyniesiona jest niezwykle wysoko. Nie tylko symbolicznie, tak samo całkiem dosłownie: Polska mieszka na średniowiecznym zamku w środku europejskiego kontynentu, niedaleko od splendoru bogatego Zurychu.

Dochodzą nas głosy, że ostatecznie pragnie się przeniesienia Muzeum z zamku gdzie indziej.

Szwajcaria to wolny kraj. Jeżeli zatem ktoś z państwa, nawiedzających te nasze sarmackie moczary (por. hasło - palus sarmatica ) miałby ochotę wziąć udział w rozmowie o przyszłości Muzeum Polskiego w Rapperswilu, może otworzyć sobie stronę Muzeum i jeśli zechce, zabrać w tej sprawie głos.

Hrabia Broel-Plater pisał o swoim przedsięwzięciu:

W braku reprezentanta uznanego całej Polski a nawet każdej z jej dzielnic, należy zastąpić go zbiorowo Instytucją, Ogniskiem Narodowem, systematycznej, wszechstronnej i praktycznej pracy.(…) Jest to wcielenie tej idei w Instytucji zbierającej i szykującej żywioły odrodzenia. Jest to dążność systematyczna do państwa z ducha, zanim państwo materialne objawić się zdoła.

Nasze państwo materialnie się zgoła objawiło jednak. Myślę jednak, że w dużej mierze dzięki takim działaniom jak hrabiego Platera. Może warto o tym pamiętać i nie zostawiać Muzeum bez pomocy w sytuacji, kiedy wsparcia potrzebuje.

Krzysztof Koehler